poradnik

Szkoda całkowita auta – z AC czy z OC sprawcy? Co dalej?

  • Monika Słupczyńska
  • Komunikacja

Szkoda całkowita auta – z AC czy z OC sprawcy? Co dalej?

Nie zawsze kolizja z innym pojazdem oznacza jedynie drobne uszkodzenia i zarysowanie karoserii. Jak postępować, gdy ubezpieczyciel stwierdzi szkodę całkowitą? Co szkoda całkowita oznacza dla poszkodowanego właściciela samochodu?

Co to jest szkoda całkowita?

W przepisach nieobecna jest definicja szkody całkowitej. Wyrażenie to jest jednak powszechnie stosowane zarówno przez ubezpieczycieli, jak i poszkodowanych. Z tym określeniem można spotkać się także w orzecznictwie sądowym. Gdy zachodzi szkoda, poszkodowany ma prawo do odszkodowania. Zanim jednak firma ubezpieczeniowa ustali wysokość świadczenia, najczęściej dokonuje oceny, czy doszło do szkody częściowej czy szkody całkowitej. Ubezpieczyciel bierze przy tym pod uwagę rodzaj ubezpieczenia.

Jaka jest różnica między szkodą częściową a całkowitą?

Z punktu widzenia zarówno właściciela pojazdu, jak i ubezpieczyciela zasadnicza. Jeżeli wystąpiła:

  • szkoda częściowa – samochód zostanie naprawiony na koszt ubezpieczyciela lub ubezpieczyciel wypłaci poszkodowanemu kwotę, dzięki której we własnym zakresie będzie mógł on naprawić uszkodzenia,

  • szkoda całkowita – naprawa pojazdu jest nieopłacalna, a to oznacza, że poszkodowany otrzyma adekwatną kwotę.

W przypadku szkody całkowitej rozróżnić należy szkodę całkowitą z OC sprawcy i szkodę całkowitą z AC.

Szkoda całkowita z OC sprawcy - kiedy jest wpłacana?

Przede wszystkim należy odpowiedzieć na pytanie, co to jest szkoda całkowita z OC sprawcy. Upraszczając, można powiedzieć, że ma ona miejsce wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że jego naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona (koszty naprawy przewyższają wartość rynkową pojazdu) lub technicznie niemożliwa.

Zgodnie z art. 363  § 1 Kodeksu cywilnego naprawienie szkody „powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu”.

Decyzję o stwierdzeniu szkody całkowitej firmy ubezpieczeniowe najczęściej podejmują po zapoznaniu się z opinią eksperta, czyli rzeczoznawcy.

Przykład:Arkadiusz wracał z pracy, gdy wyjeżdżający z podporządkowanej drogi kierowca wymusił pierwszeństwo, powodując w ten sposób kolizję. Ubezpieczyciel po zapoznaniu się ze sprawą stwierdził szkodę całkowitą. Pojazd poszkodowanego mężczyzny był w dniu zdarzenia wart 15 000 zł, podczas gdy jego naprawa kosztowałaby 18 000 zł.

Kiedy jest wypłacana szkoda całkowita z AC?

Szkoda całkowita auta może zostać orzeczona również wówczas, gdy poszkodowany w momencie zdarzenia korzystał z ochrony ubezpieczeniowej AC. Ponieważ jest to ubezpieczenie dodatkowe, z którego właściciel pojazdu korzysta dobrowolnie, firmy ubezpieczeniowe mają dowolność w kształtowaniu warunków umowy. Jednocześnie definicja szkody całkowitej czy innych pojęć używanych przez ubezpieczyciela musi znaleźć się w OWU, tj. Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia.

Z reguły ubezpieczyciele uznają, że szkoda całkowita z AC ma miejsce wówczas, gdy koszt naprawy pojazdu przekracza 70 proc. jego wartości rynkowej. Z uwagi jednak na możliwe odstępstwa od tej zasady, jeszcze przed zakupem ubezpieczenia AC warto dokładnie zapoznać się z treścią OWU, w tym również sekcją „definicje” tego dokumentu.

Przykładowo w OWU AC Allianz można przeczytać, że szkoda całkowita to „szkoda, dla której wyliczone w Systemach eksperckich Audatex, Eurotax lub DAT koszty naprawy, liczone według cen nowych części oryginalnych producenta pojazdu, wymiaru robocizny i jej cen w autoryzowanych stacjach naprawy właściwych dla danej marki oraz miejsca zarejestrowania pojazdu, z uwzględnieniem podatku od towarów i usług (VAT), przekraczają 70 proc. wartości rynkowej pojazdu z chwili zaistnienia szkody”.

Wycena dokonana przez firmę ubezpieczeniową najczęściej nie uwzględnia m.in. amortyzacji części zamiennych czy zużycia ogumienia. Informację o zasadach, na jakich odbędzie się wycena, klient również znajdzie w OWU.

Przykład: Anna w momencie kolizji korzystała z AC. Ubezpieczyciel po zapoznaniu się z rozmiarem szkód i sporządzeniu wyceny uznał, że koszty naprawy wyniosą 85 proc. wartości pojazdu. Z tego względu orzekł szkodę całkowitą i wypłacił klientce stosowną kwotę tytułem odszkodowania.

Szkoda całkowita – ile dostanie poszkodowany?

Szkoda całkowita samochodu pociąga za sobą konieczność wyliczenia odszkodowania wypłacanego w ramach ubezpieczenia OC lub AC. W tej kwestii firmy ubezpieczeniowe wspomagają się specjalistycznym oprogramowaniem, korzystając przy tym z metody dyferencyjnej (różnicowej). Na czym ona polega?

W pierwszej kolejności firma ubezpieczeniowa wylicza wartość pojazdu w stanie sprzed uszkodzenia. Następnie kwota ta jest pomniejszana o wartość pozostałości powypadkowych, czyli wraku samochodu. Ustalona w ten sposób kwota stanowi rekompensatę, którą otrzymuje poszkodowany. Zastosowanie takiej metody wyliczania odszkodowania oznacza, że trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, ile otrzyma poszkodowany po stwierdzeniu szkody całkowitej. Każdorazowo będzie to zależeć od wartości pojazdu.

Przykład: Andrzej zgłosił się do ubezpieczyciela sprawcy po kolizji, w której został poszkodowany. Ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą. Wartość pojazdu przed szkodą wynosiła 78 000 zł. Z kolei wartość wraku została oszacowana na 14 000 zł. W rezultacie na konto poszkodowanego ubezpieczyciel przelał 64 000 zł.

Szkoda całkowita – co z wrakiem?

Jeżeli przez ubezpieczyciela zostanie stwierdzona szkoda całkowita z OC sprawcy lub AC, to pojawia się kwestia pozostałości powypadkowych, czyli wraku pojazdu. Co zrobić z wrakiem? Czy zawsze trafia on do poszkodowanego? Tak, wrak należy do właściciela pojazdu. W praktyce otrzymanie pozostałości po pojeździe stanowi dla wielu poszkodowanych dodatkowy kłopot. Mimo że wrak można zbyć, to często pojawiają się problemy choćby ze znalezieniem zainteresowanego nim nabywcy. Z pomocą klientom firm ubezpieczeniowych przychodzi Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).

Dokument „Wytyczne dotyczące likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych” jest dostępny na stronie internetowej KNF. Poszkodowani, którzy mają problem ze zbyciem pozostałości pojazdu, powinni zgłosić się o pomoc do ubezpieczyciela, powołując się właśnie na wytyczne opracowane przez KNF.

KNF opracowała „Wytyczne dotyczące likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych”. Według jednej z wytycznych zawartych w tym dokumencie, gdy ubezpieczyciel stwierdzi szkodę całkowitą z OC lub szkodę całkowitą z AC, powinien „udzielić uprawnionemu pomocy w zagospodarowaniu pozostałości pojazdu”. Co to oznacza w praktyce? Firma ubezpieczeniowa powinna pomóc w znalezieniu kupca na wrak. Niektóre firmy ubezpieczeniowe współpracują w tym zakresie z podmiotami specjalizującymi się w skupie pojazdów powypadkowych.

Szkoda całkowita PZU, Allianz, Warta – jakie trudności można napotkać? 

Nie zawsze likwidacja szkody całkowitej przebiega szybko i sprawnie. Do Rzecznika Finansowego, który pomaga konsumentom w sporach z podmiotami działającymi na rynku finansowym i ubezpieczeniowym, często wpływają skargi, które dotyczą właśnie szkody całkowitej. Poszkodowani skarżą się m.in. na:

  • błędną wycenę wartości rynkowej pojazdu przed szkodą – może zdarzyć się, że ubezpieczyciel nie weźmie pod uwagę wyposażenia dodatkowego lub tuningu, które co do zasady podwyższają wartość pojazdu,

  • zawyżanie kosztów naprawy pojazdu – szczególnie w przypadku starszych pojazdów ubezpieczyciele często stosują kontrowersyjne kryteria wyceny naprawy (np. zamiast zamienników przyjmują do wyceny części oryginalne), w efekcie czego orzekają szkodę całkowitą,

  • zawyżanie ceny wraku – to powoduje, że ubezpieczyciel wypłaca mniejszą kwotę tytułem odszkodowania, podczas gdy poszkodowany nie jest w stanie zbyć wraku za kwotę wskazaną w wycenie.

Szkoda całkowita auta może nie być orzeczona w każdej sytuacji. Właściciel samochodu, który uważa, że został niesprawiedliwie potraktowany przez ubezpieczyciela, może odwołać się od jego decyzji, a jeżeli to nie pomoże, dochodzić swoich praw na drodze sądowej.

Szkoda całkowita z AC może zostać stwierdzona po kradzieży pojazdu. Wówczas wysokość odszkodowania jest ustalana w oparciu o zapisy znajdujące się w umowie. Maksymalna kwota, jaką właściciel pojazdu otrzyma z ubezpieczenia AC, będzie równowartością sumy ubezpieczenia.

Jak postępować, jeżeli wysokość odszkodowania OC lub AC po szkodzie całkowitej jest nieadekwatna do wartości pojazdu? Wsparcia w sporze z ubezpieczycielem szukać można u wspomnianego już Rzecznika Finansowego. Po zapoznaniu się z dokumentacją, specjaliści są w stanie stwierdzić, czy firma ubezpieczeniowa postąpiła słusznie, czy też szkoda całkowita auta została orzeczona w sprzeczności ze stanem faktycznym.

Szkoda całkowita a leasing – jak postępować?

Leasing jest szczególnie popularny wśród przedsiębiorców. W czasie korzystania z pojazdu pozyskanego w ramach leasingu również może dojść do kolizji czy wypadku, a ubezpieczyciel może stwierdzić szkodę całkowitą. Jak wówczas wygląda rozliczenie pomiędzy leasingodawcą a leasingobiorcą?

Szkoda całkowita w czasie trwania umowy leasingu może okazać się kosztowna dla leasingobiorcy. Z tego względu przedsiębiorcy powinni przemyśleć zakup dodatkowego ubezpieczenia – GAP (z ang. Guaranteed Asset Protection). Jeżeli ubezpieczenie OC czy AC nie pokryje wszystkich kosztów związanych z leasingiem, różnica zostanie wypłacona właśnie z tej polisy.

W przypadku leasingu, szkoda całkowita oznacza tyle, że umowa między stronami wygasa i muszą się one rozliczyć. Z reguły raty leasingowe, które należą się leasingodawcy, są pokrywane z rekompensaty wypłaconej przez firmę ubezpieczeniową – dzieje się tak dlatego że firmy leasingowe wymagają cesji ubezpieczenia. Czasem jednak to świadczenie nie wystarcza na pokrycie wszystkich kosztów. Dlaczego? Powodem jest różnica między kwotą odszkodowania a sumą rat leasingowych pozostałych do spłaty.

Przykład: Robert prowadzi zakład szklarski i aby dojeżdżać do klientów zdecydował się wziąć samochód w leasing. Zaledwie 3 miesiące po podpisaniu umowy spowodował wypadek, a ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą. Z ubezpieczenia AC firma ubezpieczeniowa wypłaciła 80 000 zł, a kwota pozostała do spłaty w ramach rat leasingowych to 92 000 zł. Różnicę, czyli 12 000 zł, mężczyzna musi pokryć z własnej kieszeni.

Najczęściej konieczność dopłaty występuje wówczas, gdy szkoda całkowita została stwierdzona przez ubezpieczyciela na początku umowy leasingowej. Z kolei gdy do szkody całkowitej dojdzie pod koniec leasingu, istnieje duża szansa, że część kwoty z odszkodowania trafi do portfela leasingobiorcy.

Monika Słupczyńska Monika Słupczyńska

Przeczytaj również

  • Monika Słupczyńska

Kupując auto z drugiej ręki, musisz odprowadzić podatek od kupna samochodu. Wyjaśniamy, ile trzeba zapłacić i jakich formalności należy dopełnić, żeby prawidłowo rozliczyć z fiskusem podatek od...

  • Monika Słupczyńska

Jeszcze do niedawna za brak dowodu rejestracyjnego podczas kontroli policyjnej groził mandat w wysokości 50 zł. Kara jednak już nie obowiązuje. Od 1 października 2018 roku kierowcy nie muszą już...

  • Monika Słupczyńska

Niezależnie od tego, czy użytkujesz nowy, czy też używany pojazd, możesz spotkać się z tym że pewnego dnia na desce rozdzielczej zaświecą się kontrolki samochodowe oznaczające awarię. Co...